Blisko 100 absolwentów Pielęgniarstwa polsko- i anglojęzycznego Filii Akademii WSEI w Warszawie odebrało dyplomy ukończenia studiów. – To była ciężka, ale satysfakcjonująca droga do nowego zawodu. Jesteśmy dumni, że ją przeszliśmy – podkreślali studenci. Uroczystość odbyła się w piątek, 31 lipca.
To wyjątkowe wydarzenie symbolicznie wieńczy lata intensywnej nauki, praktyk zawodowych oraz zdobywania kompetencji niezbędnych do wykonywania jednego z najbardziej odpowiedzialnych zawodów.
W uroczystości uczestniczyli absolwenci studiów na kierunku Pielęgniarstwo I stopnia prowadzonych zarówno w języku polskim, jak i angielskim, ich rodziny i bliscy, przedstawiciele władz Uczelni, kadra akademicka oraz zaproszeni goście.
Otwierając uroczystość, Dziekan Filii Akademii WSEI w Warszawie, dr n. med. Anna Ślifirczyk, prof. Akademii WSEI podkreśliła, że pielęgniarstwo to nie tylko zawód, ale przede wszystkim powołanie oparte na odpowiedzialności, empatii i trosce o drugiego człowieka: - Nasi absolwenci rozpoczynają dziś nowy etap swojej drogi zawodowej dołączając do grona profesjonalistów, którzy każdego dnia niosą pomoc i nadzieję pacjentom - powiedziała.
W imieniu Władz Lubelskiej Akademii WSEI gratulacje i życzenia złożył absolwentom dr hab. n. med. Mirosław Jarosz, prof. Akademii WSEI.
Jedna ze studentek anglojęzycznego Pielęgniarstwa podkreśliła wyjątkową drogę, jaką przeszli absolwenci, którzy przyjechali do Polski z różnych zakątków świata, aby spełnić swoje marzenia o zawodzie pielęgniarki i pielęgniarza: – Trzy lata temu studenci z różnych krajów przekroczyli progi Akademii WSEI z nadzieją, marzeniami i determinacją, ale także z niepewnością. Dla wielu z nas był to pierwszy pobyt w Polsce – z dala od domu i bliskich. Dziś możemy z dumą powiedzieć, że daliśmy radę. Dziękujemy Uczelni oraz wszystkim wykładowcom za wsparcie, wiedzę i zaangażowanie, dzięki którym mogliśmy dotrzeć do tego wyjątkowego dnia.
Absolwentka studiów polskojęzycznych zwróciła z kolei uwagę na znaczenie wybranego zawodu: – Studia pielęgniarskie nie należą do łatwych. Na początku te trzy lata intensywnej nauki i praktyk wydawały się czymś niemal nieosiągalnym. To była trochę szkoła przetrwania – egzaminy, praktyki, anatomia i wiele godzin ciężkiej pracy dlatego jesteśmy dumni, że wytrwaliśmy i daliśmy radę - powiedziała.
Wszystkim absolwentom życzymy wielu sukcesów, satysfakcji z wykonywanego zawodu oraz nieustającej pasji w niesieniu pomocy drugiemu człowiekowi.