– Lublin to miasto dialogu i wielokulturowości. Jesteśmy dumni, że chcą u nas studiować obywatele z całego świata – mówią Władze Lublina i Rektorzy lubelskich uczelni.
- Lublin jest miastem bezpiecznym, studenci dobrze się u nas czują dlatego do nas przyjeżdżają. Wszystkie uczelnie mają wypracowane swoje know-how w temacie współpracy ze studentami, ich adaptacji, integracji, czy wejścia na rynek pracy. Przyjeżdżając do Polski, student zagraniczny otrzymuje wizę studencką, a dokumenty każdego z nich są weryfikowane – zauważa dr Sylwester Bogacki, prof. Akademii WSEI, Prorektor ds. rozwoju i strategii.
To reakcja na słowa Wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który zarzucił, że Lublin jest zasiedlany cudzoziemcami.
W poniedziałek władze lubelskich uczelni publicznych i prywatnych – Akademii WSEI, UMCS, KUL, WSPA i AWP, a także władze Lublina przedstawiły wspólne stanowisko w tej sprawie.
Rektorzy lubelskich uczelni jednogłośnie podkreślają, że obecność studentów z zagranicy jest szczególnie ważna w obliczu niżu demograficznego, który może doprowadzić do zamknięcia niektórych szkół wyższych: - Akademickość jest w DNA Lublina. To wielka duma, że studenci z innych krajów mają otwartą drogę do aplikowania na lubelskie uczelnie, a budowanie marki każdej uczelni opiera się na jej rozpoznawalności w obiegu międzynarodowym, dlatego studenci zagraniczni są dla naszego miasta bardzo ważni - mówią zgodnie Rektorzy.
Według informacji Urzędu Miasta, w Lublinie studiuje ok. 60 tysięcy studentów, z czego blisko 9 tysięcy to studenci zagraniczni pochodzący z ponad 100 krajów świata. W Lublinie zostawiają około 480 mln zł rocznie. Nie sprawiają też kłopotów jeśli chodzi o wybryki chuligańskie.